Na naszą rocznicę chciałem zrobić żonie niespodziankę.
Wiem, że to niepoprawna romantyczka, dlatego zdecydowałem się na kolację we dwoje. Musiałem zadbać o klimat wieczoru dlatego wybrałem się na miasto po odpowiednie świece i świeczniki. Szukałem chyba w niewłaściwym sklepie bo ceny znacznie mnie przerosły. Przecież musiało mi jeszcze starczyć na wystawne jedzenie. A było mi bardzo szkoda bo rzeźbione świece i świeczniki z mosiądzu zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Zasmucony przyszedłem do domu z pustymi rękoma. Odpowiedzi poszukałem w Internecie i okazało się, że jest jeden z moich lepszych pomysłów. Odnalazłem stronę, na której pewna pani domu doradza jak upiększyć stół przed posiłkiem i zamieszcza parę ciekawostek dekoracyjnych. Zobaczyłem na pewnym zdjęciu zwykłe, tanie świece i świeczniki z płytkich szklanek. Prostota pomysłu mnie urzekła i spróbowałem wprowadzić go w życie już dzisiejszego wieczora. Skoczyłem za ulicę do sklepu i poza artykułami spożywczymi zakupiłem dwa opakowania zwykłych zapachowych podgrzewaczy. Zrobiłem próbę generalną. Nastrój był jak z bajki, zaimprowizowane świece i świeczniki spisały się na medal. Zostało mi tylko czekać na moją drugą połówkę…
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.